uwaga uwaga. opowiem Wam normalnie historię życia. Udokumentuję fotograficznie.
Spisałam przepis na biszkopt na małej kartce, zrobiłam wszystko krok po kroku i wstawiłam ciasto do piekarnika, prawie kazdemu kroczkowi robilam zdjecie, aparat zostal w kuchni. przynosi go Adrian i mowi: zostawiłas.' Zrobilam to celowo, on mowi, ale nie musisz isc, zrobilem zdjecie. i proszę bardzo oto jego zdjęcia:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz