czwartek, 26 kwietnia 2012

dzisiaj sie szkolimy co do pieczenia, zostałam zaproszona przez koleżankę z klasy na śpiewanki, a tam wejście też tylko ze słodkościami, więc robię ciasteczka, tak powinny wyglądać:

ale nie wiem, jak wygladac beda, dlatego zrobie zdjecie jak sie upieką, a ocenę smaku zostawię Konradowi i tacie, do potem :)

wtorek, 24 kwietnia 2012

1. powoli, powoli brnę w stronę stopnia, na dniach skończę pierwszą z dwóch książek po polityce,

"Jestem przekonana, że nieliczne kobiety, które tak jak ja znajdują się na pozycji <<liderów>>, są bardzo, ale to bardzo dobre w tym, co robią."

Kobiety, nie bójcie się podejmować trudnych decyzji, działajcie samodzielnie, używajcie kobiecego instynku i odrobiny zdroworozsądkowego myślenia. Mogę się założyć, że kobiety są lepszymi liderami.
(Nie ta wypowiedź wcale nie była obrzydliwie feministyczna) ;)

2. Próbowałam się zabrać za "Imię Róży" jest ciężkie, pomijając fakt, że wprowadzenie bardzo długie, a następnie temat się tylko pogłębia, może będzie dobre. Jest bardzo ciężko, klasztor, zabójstwa i te klimaty.

Trzymajcie za mnie kciuki!

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

och, zmieniam skautow jak rekawiczki, ja wiem.
Ale dowiem sie od kazdego po trochu. Wiem, kto jest do wszystkiego ten jest do niczego, no coz.
Tym razem moja ofiara padl Alex z UK, 'leader' z druzyny wodniackiej.
My group where i am leader called Watermen i science boy 13 - 15 years and all name our section is
15. London Water Scouts
ladnie moim zdaniem, tu tez dostalam linki, kolejny mundur

niedziela, 22 kwietnia 2012

moje najczesciej odwiedzane strony to scoutface, facebook i youtube oczywiscie.
Musze sie pochwalic, kolejni skauci mi odpisuja, powoli, bo powoli ale odpisują :)
Obrazek od Ricardo z Portugalii
nie moge juz wiekszego tego zdjecia dac niesety, jesli chodzi o Krzyż to u nich oczywiscie tego nie ma, jest tylko "plakietka obietnicy" noszona na lewej kieszonce miedzy tymi paskami niebiskimi wyżej.

Wczoraj poczyniłam krok w przód również, pracowałam z tata, 13godz, bede czekac na wyplate. Ksiazki przeczytalam tylko 2rozdzialy, dzis sie wezme. Ach! jeszcze ekologia, przeprowadzilam zbiorke o ekologii i rozkladzie surowców :D

*wiem, ze to zdjecie wchodzi za margines, ale nic na to nie poradze, wazne jest dla mnie by ono tu bylo.

czwartek, 19 kwietnia 2012

wczoraj brak notki, nie mam co ciekawego mowic. Pożyczyłam książkę o polityce, o kobietach costamcostam. Zacznę czytać. Imię rózy też mogłabym zacząć. Mogłabym znów się rozciągać.

Ale się lenię!

wtorek, 17 kwietnia 2012

PEDRO!
moj skaut, mimo ze jest Brazylijczykiem ma polskie korzenie, jego pradziadkowie przybyli do Polski w latach 20, stąd jego nazwisko, nie będę go podawać, bo po co, ale faktycznie ma polski wydzwiek. Mój Pedro jest z São Paulo. Chyba się wymienimy listami, znaczkami i w ogóle bedzie super! podesle mu zdjęcie mojej drużyny. A tu wstawiam galerie jego drużyny, organizacji czy czegos tam, szokuje mnie to, ze nawet dziewczyny noszą tam znaczek WOSM


To jest chyba Pedrowa kadra, cos czuje ze on jest przybocznym. (2 od lewej)

Yours in Scouting!
Pedro, Pedro, Pedro, mój handsome brazilian boy, ktory jest na collegu w Anglii gdzieś, znaczy powiedzial ze wyjezdza a jak wroci napisze wiecej, ciekaaaaaawe. Tym czasem wkleje cos od Rabe przyklad muzyki ktora oni tworz, nie umiem pod spodem, przykro mi :<

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

liczba odwiedzin rosnie :)

Pisalam z jakims skautem z Holandii, wymienimy sie pocztówkami i znaczkami.
Robimy sobie 'suprise pack'i' bardzo mi sie to podoba, bede musiala pogrzebac w harcowce i znalexc jakies fajne rzeczy ktore mu podesle, bardzo sie ciesze ze juz ide w dobrym kierunku

to jest ten dzien :)

W koncu odpisal mi skaut, ten jest z Niemiec, jakis 35 lat i w ogole ale calkiem mily. Mówią, że u nich dużą uwagę zwraca się na śpiewanie i że to element tradycji i w ogóle. Rabe najbardziej lubi obozy wędrowne. Bierze namiot, gitarę i chodzi ze znajomymi tydzień lub więcej i śpią tam gdzie dotrą .Ale patrzcie na to

mały namiot- Kohte
duży namiot czyli - Jurte

i absolutny hicior, ktory chyba nie ma nazwy ale jest fantastyczny,\powstaje po zlozeniu wielu namiotów i Jurte i kohte:
ja się zakochałam *.* ale ile to musi  być pracy, nota bene to jest chyba Tortuga
Jak Rabe jeszcze cos mi poopowiada to wkleje :)
Przyznaje sie bez bólu i bicia. W ten weekend nie zrobilam nawet najmniejszego kroczku w przod co do mojego stopnia. Wiem ze to przykre, ale kurs druzynowych... No coz, biore sie za siebie! ;) jak znajde to moze wstawie jakies zdjecia, tymczasem link do filmiku z kursu. Za ktorego powstanie jest chyba odpowiedzialna Siostra, jeszcze raz gratuluje tak dobrej roboty!




czwartek, 12 kwietnia 2012

wczoraj nie pisalam, nie dalam juz rady. Dwie godziny szylam stroj atomowki na kurs druzynowych, jest niezle. Przeczytalam wczoraj 50stron ksiazki o terroryźmie w Ameryce, w katalogu bibliotecznym napisali ze to o polityce więc zbliżam się do tytułu Harcerki Orlej. Siedze przy komputerze, rozciagam sie wiec tez sie zblizam :)

Piątek trzynastego.

środa, 11 kwietnia 2012

Jestem juz chyba kroczek blizej. Szukam skauta do rozmawiania, wyslalam te sama wiadomosc juz do dwoch osob, szukam dalej! Jak dostane odpowiedz napisze tu na pewno!

12.04 EDIT
nie pochwalilam sie juz wczoraj, ale zalozylam sobie konto na scoutface. Szukam skauta, w dalszym ciagu szukam. Zapraszaja mnie jacys ludzie ale prywatnej msg nie wysylaja. No co tam, bede probowac!




na zdjeciu pierwszym jest Marcin (drugi przyboczny) i Ola Ma.
na drugiej fotografii widzimy Piotrka i Weronike.
zdjecie trzecie to Bartek i Konrad.
Na czwartym zdjeciu zostalismy uwiecznieni przez inna druzyne z naszego hufca ktora nas zaprosila na obchody swojego 26 lecia. Moja druzyna jest bez mundurow. W czerwonym polarze Bartek, obok niego na podlodze Piotrek. Na lawce (od lewej) ja, Ola Ma. Weronika, Rozalia, Marcin, Konrad i Dawid.

Moge bez sekundy zastanowienia powiedziec ze ta druzyna to milosc mojego zycia :)
Drugi post, to chyba jest dobre miejsce na to by sie przedstawic.
Jestem Dominika - Słońce. Nazwisko nie jest istotne. Należę do drużyny harcerskiej, pełnię tu funkcję przybocznej już których rok z rzędu. W połowie lipca zmieniam sznur na granatowy. Bardzo sie ciesze i nie moge sie doczekac tego momentu, mysle ze znalazlabym jeszcze kilka osob ktore tak samo beda sie z tego cieszyc ;)
Postaram sie wstawic kilka zdjec mojej druzyny w kolejnych postach :)

Pozdrawiam Słonecznie!

wtorek, 10 kwietnia 2012

jestem z siebie bardzo dumna, po wielu minutach zmagań z edytorem udało mi się dotrzeć do historycznej chwili pisania pierwszego postu ;)
Chcialabym, zeby udalo mi sie ten blog prowadzic tak samo dlugo jak bedzie trwac moja proba na HO.
________________________________________________________________
Jest kilka osob ktore beda sie przelewac przez rozne etapy. Od razu jes przedstawię:
Monia: moja przyjaciółka, należy do innego szczepu i innej drużyny, ale tego samego hufca, prawie w jednakowym czasie otworzyłyśmy stopień HO i przewodniczki (pwd)
Ola Ma.: obowiazuje ochrona danych osobowych dlatego nie posluguje sie nazwiskami, moja opiekunka HO i druzynowa
Angela: ratowniczka ZHP, dziala ze mna w klubie ratowniczym, ma ogromne poklady znajomosci w calej Polsce, charakteryzuje ja entuzjazm i optymizm
Ola Mi: kolejna ratowniczka, poznalysmy sie na SARS-ie 2012, bardzo milo, bardzo, pracowita i dazy do celow, nie poddaje sie nawet majac na karku grupe idiotow z renomowanej szkoly
________________________________________________________________

Moim podstawowym wymaganiem na stopien jest wyczyn. Przejdę Półwysep Helski w jeden dzień. 35km. staram się ustalić date dogodna dla mnie, Moni, Oli Mi. i Angeli. Zeby nam wszystkim pasowalo najlepiej i zebysmy mialy spokojnie 3-4 dni na caly wypad nad morze.
juz sie nie moge doczekac wyjazdu ! :) mimo ze nic tak na prawde nie wiadomo