piątek, 29 czerwca 2012


Liczę na to, że pojawię się tu wcześniej niż 23 lipca, jednak jeśli nie to życzę Wam wspaniałych wakacji, i Wy mi takich zyczcie! Jesli nie zrobie nic glupiego wrócę do Was juz jako Druhna Drużynowa, a nie jako Dominika.

Myślcie o mnie ciepło codziennie i nadal kochajcie bezgranicznie.
prosze bardzo, dzien w ktorym dobilismy do 666 liczby odwiedzin.

Muzyczka, teledysk tez moge polecic. Dziekuje Doro za miły poranek :)

czwartek, 28 czerwca 2012

To absurdalne, ale dopiero skonczylam "Nietykalnych"
najpierw zapuszcze kolejna nute, zeby nie bylo ze nie potrzebuje.
Mozecie nawet spiewac, ale jestem wspanialomyslna! ;)
_________________________________________________________

Przyznam sie od razu - plakalam. Tak rzadko ogladam filmy i tak rzadko placze, ze moge sie przyznac. Raz na jakis czas chyba moze przyjsc moment slabosci. Na kolejne czekam do lipca.

Moglibysmy sie zastanowic co ma ten film do mojego zycia harcerskiego, otoz juz sie tlumacze Wam wszystkim. Moi nieliczni i nielojalni czytelnicy. Druzyna, ktora bede prowadzic przez kilka kolejnych lat (mam nadzieje) dziala przy szkole integracyjnej.
Wyznaam, ze odczuwam opory przed ludzmi/ do ludzi (?) nie wiem jak poprawnie sie wyrazic, wiec jesli ktos bedzie laskawy mnie poprawic bede wdzieczna.
Nie jest mi latwo nawiazywac kontakt fizyczny. Oczywiscie nie zawsze, ale najczesciej. Niestety, ludzie maja rozne slabosci, to jedna z moich.
Zastanawiam sie czy powinnam moich ewentualnych potencjalnych harcerzy traktowac tak jak Driss Philippa, bez oporow. Wiem, ze Philippe byl mentalnie bardzo sprawny, bardzo odporny i zawziety, a 10letni harcerze tacy nie sa. Ale czy powinnam tworzyc dystans, pewien rodzaj przepasci tylko dlatego ze np maja niedowlad ktorejs z konczyn?

jestem umowiona, juz zaraz wychodze. Znow sie spoznie! O matkoooo, ale sa priorytety, no tak, to jest jeden z tych momentow w ktorych wiem, ze moja proba na HO jest ulozona adekwatnie do moich słabości.

Potem dopisze notatke o moim pogladzie na film "Nietykalni" wiem ze to nie ma nic do mojego stopnia, ale chyba warto. Potem wszystko okresle.


Piosenka:
za trzy złote kwiat nie jest Ciebie wart

środa, 27 czerwca 2012


jestem tak bardzo szczęśliwa!

moje szczescie nie jest policzalne, moje szczescie powstaje z drobiazgow, puchaty dywan, troche smiechu i kilka innych nienamacalnych spraw :) A cała reszta niech pozostanie sekretem, to co mnie cieszy nie nadaje się do upublicznienia.

wtorek, 26 czerwca 2012

Sprawiacie, ze się cieszę! Serio!
Było kilka osób, które odważyły się napisać do mnie osobiście, że jest super, że dziękują itd, ale wszystkie pozostałe 600 odwiedzin nie wiem kto nabił ;o

Statystyki z wczoraj:
38 odwiedzin, dla innych osób prowadzących to mało, ale mi się serce cieszy! :)

Nie wiem czy zauważyliście, ale pod tytułem bloga wstawiłam cytat, należy on do Szekspira. Chyba zacznę się nim kierować. Podrzucił mi go Janek z którym nie rozmawiałam chyba już z milion lat ;o

Jestem z Was dumna, zapraszam do dalszego czytania postów, które będą się pojawiać mam nadzieję, że w miarę regularnie.
na początku nutka, wakacyjno - imprezowa, bardzo przyjemna. Juz ja polubilam!

Jestem pewna, że to co umieściłam niżej może powiedzieć niejedna kobieta, dlatego ZHP wygląda jak wygląda, dlatego kobiety podbijają świat i z tego powodu kobiety są SUPER, bo się nie boją wyzwań. Prowadzą domy, drużyny i pracują na raz (pozdrawiam dh Anię) Jestem dumna z tego, że jestem kobietą. I życzę innym kobietom, aby też zyskały wiarę w siebie i były dumne!

I dalej już się zaczynam rozpisywać po co dlaczego i jak to się stało, że tu jestem dziś. Otóż dziś poszłam na trening. Zdanie, które za chwilę zakreślę: LUBIĘ BYĆ CZYJĄŚ AMBICJĄ. Kocham to i teraz apel do płci męskiej.

             Drodzy mężczyźni, chłopaki, chłopcy czy jak Was tam nie nazwać.
            Wbijcie sobie to RAZ na ZAWSZE uwaga, zaczynam.
Mam 155cm wzrostu, ale to mnie nie wyklucza, naprawdę, wciąż jestem człowiekiem. Ćwiczę intensywnie na to by wyglądać i czuć się tak jak się czuję i wyglądam teraz. Mam kobiece kształty, ale pod nimi są mięśnie, a pod mięśniami chowa się moja ambicja. Jeśli wiem, że moge zrobić coś od Ciebie lepiej, to na pewno będę do tego dążyć. I wtedy oleję schematy, wiek, staż i wszystko. Jak mam cel to chcę do niego dotrzeć.
             Kolego z treningu, nie wiem kim jesteś. Mogę sobie domyślić, nie chce mi się. Nie jestes dla mnie aż takim wyzwaniem. Podziwiam w Tobie to, że przestrzegłeś zasad kultury i wstałeś gdy chcialam się przywitać. Bardzo to szanuję. Podoba mi się też to, że cały trening byłam Twoją Ambicją. Z niedowierzaniem patrzyłeś na to co robię i ja na to tak patrzyłam. Nie ćwiczyłam ponad tydzień. I co? Wciąż kopię na wysokość mojej głowy, uśmiecham się cały czas przy wykonywaniu uderzeń które komuś mogłyby nabić sińce na kilka(naście) dni.
            Drodzy Mężczyźni życzę Wam z całego serca, abyście WY byli moją ambicją, a nie ja Waszą.

Zakochane w Was na zawsze, po uszy i z całego okrutnie złośliwego serca
Wasze niepozorne Słońce.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

nie jest zle,
nie jest zle.
Przepraszam, mam przemyslenia ktore sa bardzo prywatne. Zajmuja 2 strony A4 czcionka 14 i nie mam zamiaru ich publikowac.

Myślcie o mnie ciepło i wspierajcie jak się da.

niedziela, 24 czerwca 2012

liczba odwiedzin rośnie, może właśnie z tego powodu powinnam zadać sama sobie pytanie CO Z MOIM STOPNIEM? Mój stopień jest w trakcie realizacji, niewielę robię, ale robię! Czytam "Złego" jest trusny, przyznam się, ale lubię. Podobają mi się te wątki, nigdy nie czytałam kryminałów, raczej bazuję na beletrystyce, ale "Zły" dzięki temu, że miesza z sobą romans, kryminał i obyczajowość ma to coś

Kolejna sprawa, o której chcę powiedzieć to Hel, dostałyśmy z Angelą kilka propozycji męskich jechania z nami, jednak WSZYSTKIE odrzuciłyśmy. To babski wyjazd, to nasza misja, to nasze stopnie i nasze słabości. Pokonamy je. Będzie dobrze, damy radę! Mimo że wczoraj czułam się trochę zagubiona dziś mam już pokłady niezużytej energii

Tymczasem:

sobota, 23 czerwca 2012

589
POSUCHA
jest bardzo rano, a chciałabym tego słuchać na cały regulator
Dzień z HGR-em


poniedziałek, 18 czerwca 2012

zaniedbuję. I nikt mi nic nie mówi, żyję już obozem, żyję marzeniami, żyję swoim, a nie cudzym zyciem.
jestem szczęśliwa, będę najszczęśliwsza.
Muszę wysłać pocztówki, chcę się rozwijać.
Czuję wakacje.

wtorek, 12 czerwca 2012

nikt mi nie zabrania marzyć, nikt mi nie zabrania myśleć, dobrze że mam niektórych ludzi przy sobie :)

Dostałam do tej pory 3 zdjęcia z sercem i od serca, czekam dalej, jeszcze 3 mam obiecane :D
dalej będę się sama do Was dobijać, szykujcie się!

niedziela, 10 czerwca 2012

499 odwiedzin, jestem z Was dumna.

dostałam już na e-mail pierwsze serduszkowe zdjęcia, zróbcie to dla mnie i wyślijcie. 
Inaczej będę nękać indywidualnie!
Ostrzegam lojalnie

sobota, 9 czerwca 2012

a tu będzie prośba, nawet się wysilę i napiszę w dwóch językach,

Chcę zrobić mozaikę z ludzkich zdjęć, z ludzi którzy pokazują serduszko z rąk, o tak:





potrzebuję do tego Waszych zdjęć, weźcie to do siebie i zróbcie dla mnie po takiej foteczce.
Przyślijcie na mejl:  dominika.aleksandra[malpa]10g.pl

in English:
Higher you can see me on photo, I am making a heart with my fingers.
I want you to take a similar photo, when you are making a heart.
I want to have maaaaaany pictures of people, next I will connect it to one big picture.

please do this for me!
my e-mail address: dominika.aleksandra[at]10g.pl

Please help my dream become a reality.

Pozostaje pytanie co to ma do harcerstwa:
Otóż wczoraj handlowałam przez skajpa i webcam z jednym z moich Skautów
Aziz wyganiał mnie do spania i na pożegnanie pokazał mi właśnie takie serduszko, mimo złamanej ręki.
To tyle ma do harcerstwa. Zaledwie tyle.

Na chwilę obecną jedziemy w takim składzie. 
Od lewej, ta dzika kocica na czerwonym tle to Iza, pojedzie z nami bo chce, bo jest moją siostrą i bo będzie mieć 18. 
W środku ja, nic ciekawego, jadę bo chcę i jadę bo stopień.
Po prawej Monia, Monia jedzie bo mnie kocha!

nadal trwa casting na opiekuna, wymogiem jest skończenie 18lat najpóźniej w sierpniu bieżącego roku i samodzielne opłacenie wyjazdu.

wracam do rzeczywistości.
mam świadomość, że nie zawsze i nie na wszystkich mogę liczyć. Ale mój wyczyn na HO jest zależny od kilku osób. Wiem, że zaciągnięcie kogoś na Hel w środku roku szkolnego jest średnio możliwe. Z tego powodu jadę w terminie

30.08-2.09.12

postanowione bez odwołania. 
To mój cel: 

po kolei. Myślę, że 31 będzie historyczny dzień w którym około 9 rano wystartuję z dziewczynami z Jastrzębiej Góry czy tam innego Chłapowa i kolejno poprzez Chałupy, Jastarnię, Juratę dojdziemy aż do Helu na plażę. 35 ciężkich kilometrów. Przejdziemy je po to, aby wieczorem wrócić. Tylko po to.

nie zabraniajcie mi marzyć!


wtorek, 5 czerwca 2012

Nie mam już pytań, nie mam wątpliwości, dziękuję życiu za wszystkie niepowodzenia. Widzę, że są one lepsze.Wiem, że życie lepiej wie co jest dla mie lepsze, dlatego bywa tak bardzo podłe. Efekty same pozytywne, jednak nie będę (w tym poście) już się wyrażać na temat mojego życia prywatnego. Blog jest harcerski, w związku z tym kombinuję:
  • rozciąganie, lipa. Muszę się wziąc za siebie, ALE planuję w to wymaganie zaangażować moich harcerzy, obóz niedługo i te sprawy
  • wyczyn, ciężka sytuacja. Koniec sierpnia.
  • pieniądze, oszczędzam, odkładam, cisnę harcerzy o składki. Muszę jeszcze rzeczy wstawić do internetu.
  • polityka, znaleźć jeszcze jedną książkę i przeczytać
  • mistrzostwo, kursy HSR, muszę się przejechać na dwa pełne
  • skauci z innych krajów, w moim przypadku temat rzeka, piszę, piszę i jeszcze raz piszę. Cały czas jestem z nimi IN TACZ, widac po postach swoja droga. Pare wzorow mundurow, pare powazniejszych znajomosci. Poluje na jakiegos Włocha/ Włoszę, bo Alessandro musiał odejść w zapomnienie z powodów różnych. Czekam na kolejną wiadomość od Hiszpana :)
  • ekologia, zrobilam zbiorke, ale musze jeszcze cos. Ola mowi ze za malo, tez tak mysle. Przygotuje to.
  • slabosci, punktualnosc, pracuje nad tym, naprawde! spozniam sie wcale lub 20-30min, ze skrajnosci w skrajnosc, pieknie... Ale po obozie podsumujemy.
  • zainteresowania, przeczytac "Imie rozy", "zlego" i "mistrza i malgorzate" ponadto upiec tort. Tort zostal upieczony, widzieliscie zreszta :)
jesli zajrzycie w posty starsze bedziecie wiedzieli na czym stoje. Ale to chamsko brzmi.

i nutka dla Was kochani:

poniedziałek, 4 czerwca 2012

BRAK SŁÓW. 
to tyle o moim życiu prywatnym, nie wmawiajcie mi niczego, ja Was błagam.


Co do stopnia, muszę spojrzeć w kartę próby.
Jestem PRO koksem, sama zainstalowałam i nauczyłam się obsługiwać kamerkę!
Czekam na owacje! ;)

niedziela, 3 czerwca 2012

pukpukktotamhipopotam!

Kochani, chcę oświadczyć dumnie, że jestem częścią najlepszego patrolu ratowniczego
Inspektoratu Ratowniczego Stołecznej Chorągwi ZHP :D

Było super, 
bardzo dziękuję Doro i Mateuszowi, jesteście świetni!

Dzięuję jeszcze Wam:
-Marcin, cierpliwie nas przygotowywałeś i w nas wierzyłeś gdy przeżywaliśmy na ćwiczeniach kryzysy
-Słonik, bo nas wspierałeś w drodze i w ogóle, bo wiem że Ci sie nalezy
-Sysia i Marlena, bo w nas wierzyłyście


 fotorelacja z zawodów w Garwolinie




My jesteśmy na dole po środku, jestem tak z NAS dumna :)