sobota, 9 czerwca 2012

wracam do rzeczywistości.
mam świadomość, że nie zawsze i nie na wszystkich mogę liczyć. Ale mój wyczyn na HO jest zależny od kilku osób. Wiem, że zaciągnięcie kogoś na Hel w środku roku szkolnego jest średnio możliwe. Z tego powodu jadę w terminie

30.08-2.09.12

postanowione bez odwołania. 
To mój cel: 

po kolei. Myślę, że 31 będzie historyczny dzień w którym około 9 rano wystartuję z dziewczynami z Jastrzębiej Góry czy tam innego Chłapowa i kolejno poprzez Chałupy, Jastarnię, Juratę dojdziemy aż do Helu na plażę. 35 ciężkich kilometrów. Przejdziemy je po to, aby wieczorem wrócić. Tylko po to.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz