- rozciąganie, lipa. Muszę się wziąc za siebie, ALE planuję w to wymaganie zaangażować moich harcerzy, obóz niedługo i te sprawy
- wyczyn, ciężka sytuacja. Koniec sierpnia.
- pieniądze, oszczędzam, odkładam, cisnę harcerzy o składki. Muszę jeszcze rzeczy wstawić do internetu.
- polityka, znaleźć jeszcze jedną książkę i przeczytać
- mistrzostwo, kursy HSR, muszę się przejechać na dwa pełne
- skauci z innych krajów, w moim przypadku temat rzeka, piszę, piszę i jeszcze raz piszę. Cały czas jestem z nimi IN TACZ, widac po postach swoja droga. Pare wzorow mundurow, pare powazniejszych znajomosci. Poluje na jakiegos Włocha/ Włoszę, bo Alessandro musiał odejść w zapomnienie z powodów różnych. Czekam na kolejną wiadomość od Hiszpana :)
- ekologia, zrobilam zbiorke, ale musze jeszcze cos. Ola mowi ze za malo, tez tak mysle. Przygotuje to.
- slabosci, punktualnosc, pracuje nad tym, naprawde! spozniam sie wcale lub 20-30min, ze skrajnosci w skrajnosc, pieknie... Ale po obozie podsumujemy.
- zainteresowania, przeczytac "Imie rozy", "zlego" i "mistrza i malgorzate" ponadto upiec tort. Tort zostal upieczony, widzieliscie zreszta :)
i nutka dla Was kochani:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz