czwartek, 15 listopada 2012

Byłam wczoraj na "Ślubach panieńskich" z Elą i jej koleżanką Jolą.
Spektakl wystawiany w Narodowym, jednak w formie takiej jak są sztuki w Och-teatrze. Scena po środku, widownia po obu stronach. Aktorzy, ich gra, sam zamysł, to wszystko było GENIALNE.
Zakochałam się w postaci oraz aktorze który grał Gustawa, naprawdę. Trzpiot z niego! ;)

Przyszłość daleka,
Póki jesteśmy młodzi, wszystko jest przed nami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz